piątek, 30 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016


  Jeszcze nie tak dawno temu biegałam po sklepach szukając prezentów na święta Bożego Narodzenia. Nawet nie wiecie ile kosztowało mnie to nerwów. Zawsze mam problem z kupieniem prezentów dla najbliższych. Chcę żeby były idealne. Udało mi się każdemu coś kupić. Zapakowałam prezenty, ozdobiłam nawet pokój, posprzątałam, ale muszę przyznać, że już od jakiegoś czasu nie czuję tego klimatu co kiedyś. Te święta były dla mnie wyjątkowo ciężkie, więc tym bardziej nie odczułam magii Bożego Narodzenia. Święta szybko minęły i powróciły zwykłe dni. Nie zdążyłam się nawet obejrzeć, a już robiłam zakupy na Sylwestra. Już jutro w gronie przyjaciół przywitam Nowy Rok. Jako, że nie pojawił się na moim blogu post świąteczny (nie czując świąt nie było warto o nich zbyt dużo pisać), postanowiłam, że podsumuję mój rok 2016.
    Zapraszam!
   Przyznam, że początkowo planowałam całkiem inny wpis i chciałam połączyć dwa tematy, ale po namyśle zmieniłam zdanie i o tej drugiej kwestii napiszę (a raczej dodam sporo zdjęć) w styczniu.
  Na samym początku obecnego roku miała miejsce moja studniówka. Pamiętam, że wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak szybko zbliża się matura. Po prostu dobrze się bawiłam w gronie przyjaciół, których poznałam w szkolnych murach, a dzisiaj nie jestem w stanie wyobrazić sobie bez nich życia. Do samego egzaminu dojrzałości nie przygotowywałam się zbyt ciężko, ale tylko dlatego, że w roku szkolnych byłam dość staranna w wykonywaniu swoich obowiązków, czytałam wszystkie lektury, odrabiałam prace domowe i uczyłam się do sprawdzianów i kartkówek. Problem jedynie z pewnych powodów sprawiała mi matematyka i musiałam raz w tygodniu jeździć na korepetycje. Warto jednak było przysiedzieć przed książkami przez 3 lata, aby w maju zminimalizować stres, który i tak był ogromny. Moim największym sukcesem było zdanie matury z zadowalającymi mnie wynikami. Jedyne czego żałuję w chwili obecnej to fakt, że nie zaryzykowałam i nie podeszłam do egzaminu z języka polskiego rozszerzonego.
   Wakacje rozpoczęły się dla mnie możliwie najgorzej. Na początku czerwca straciłam najważniejszą osobę w moim życiu i do dziś nie jestem w stanie w pełni pozbierać się po tej stracie. W czerwcu również założyłam bloga, ponieważ pisanie sprawia mi ogromną przyjemność i zawsze chciałam gromadzić moje myśli w jednym miejscu. W tym czasie także trochę podróżowałam, co mogliście już śledzić na moim blogu. Któryś już raz z rzędu byłam w Zakopanem- moich ukochanym miejscu w Polsce. Odwiedziłam również północ kraju- odpoczywałam nad pięknym polskim morzem w Ustroniu Morskim. Byłam także częścią jednego z moich ulubionych wydarzeń w Ostrowie Wielkopolskim- próbie pobicia rekordu Polski w liczbie osób tańczących Zumbę.
 W październiku nastąpiła wielka zmiana w moim życiu- studia. Dla osoby, która od zawsze twierdziła, że się do tego nie nadaje był to skok na głęboką wodę. Do dzisiaj staram się walczyć z moimi chwilami słabości i rosnącymi wątpliwościami dotyczącego wybranego kierunku.
   Szczerze powiedziawszy, ten rok był chyba najgorszym w całym moim życiu. Wiele straciłam, a zyskałam tylko pełno wątpliwości. Jednak wszystkie bliskie mi osoby sprawiły, że mimo trudności było warto walczyć o każdy kolejny dzień.
    Na sam koniec chciałam wszystkim osobom czytającym ten post życzyć wszystkiego, co dla Was najlepsze, aby Nowy Rok 2017 był najcudowniejszym czasem w Waszym życiu, aby wszystkie Wasze marzenia się spełniły. Żebyście Wy i Wasi bliscy byli zdrowi i uśmiechnięci. Samych sukcesów w szkole, pracy, ale także w życiu prywatnym, dużo miłości i wsparcia każdego dnia. Oczywiście, również szampańskiej zabawy już jutro podczas Sylwestra!
    Do usłyszenia w Nowym Roku, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! ♡♡♡


11 komentarzy:

  1. Nawzajem :) Niech szczęście i radość na zawsze będzie w twoim sercu

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post ! Szczęśliwego nowego roku !

    OdpowiedzUsuń
  3. Też w ostatnich miesiącach zaliczyłam parę wyjazdów.
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do rozszerzonego polskiego - szkoda, że nie zaryzykowałaś, akurat mieliśmy bardzo przyjemny tekst w tym roku. Sama nie byłam mistrzem tego języka, ale zdałam na 86%. Szczęśliwego nowego roku, obyś miała mniej wątpliwości w 2017, a więcej przyjemnych chwil!
    ♡ blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie podołałam egzaminowi dojrzałości z matematyki i poległam. Przekreśliło to moje plany co do studiów lecz nie żałuję, bo wydarzyło się wiele innych pozytywnych rzeczy, które zatuszowały tę porażkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że tamten rok miałaś w sumie udany :) życzę Ci aby ten rok był bardzo dobry i szczęśliwy :)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. super podsumowanie. Wszystkiego dobrego na nowy rok

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie gorsze lata też są potrzebne w życiu, oby nowy rok był lepszy dla Ciebie!

    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    MÓJ INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie studniówka i matura czekają dopiero za rok, przez to że zdecydowała się na technikum, czego żałuję, bo nawet nie planuję pracy w zawodzie ;)
    Co rok myślę sobie "rany, to najgorszy rok w moim życiu". No ale niestety tak bywa, że zapamiętuje się tylko te złe chwile, i chyba po dłuższym namyślę mogę powiedzieć, że to był dobry rok. Jestem pewna, że z Tobą jest podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. życzę Ci aby 2017 był tym lepszym rokiem dla Ciebie, a studia ukończone w przyszłości jak najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla Ciebie o wiele lepszy niż poprzedni ;)
    Pozdrawiam,
    olaablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!
Każdy z nich motywuje mnie do dalszego działania ♥