sobota, 30 lipca 2016

"Idąc prosto przed siebie, nie można zajść daleko..."


  Tumblr jest moim pamiętnikiem. Wchodząc na niego można mnie lepiej poznać, zobaczyć co w danym momencie czuję. Ostatnio przeglądając na nim różne zdjęcia i filmy znalazłam obrazek, który skłonił mnie do przemyśleń:

  Życie zmusza nas do podejmowania wielu decyzji. Codziennie musimy rezygnować z czegoś na rzecz innej rzeczy. Mogą to być bardzo przyziemne sprawy, np. decyzja, z którą ja się ostatnimi czasy bardzo często zmagam- zjeść coś niezdrowego czy dalej walczyć o wymarzoną sylwetkę, wstać we wakacje o dziesiątej (mimo że kocham spać do południa) i jechać w upale na siłownię? Czasami jednak podejmujemy jedną decyzję, której skutki będziemy odczuwali przez całe życie. Idąc do szkoły średniej rozpoczyna się u nas etap ciężkich wyborów. Decydujemy, do której szkoły chcemy iść, na jaki profil, z czego chcemy pisać maturę i na jakie chcemy iść potem studia...
  Zazdroszczę ludziom, którzy już w gimnazjum mają swój plan na przyszłość. Szczerze? Ja go nie miałam. Do liceum poszłam po części za przyjaciółmi, bo nie chciałam być sama. Profil wybrałam spontanicznie i już pod koniec pierwszej klasy zmieniłam zdanie i przeniosłam się na inny. Początkowo byłam na "humanie", ale chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, że pomimo mojej miłości do języka polskiego jest tam jeszcze historia, a ja nigdy nie miałam zbyt dobrej pamięci do dat i właśnie ten przedmiot najgorzej wchodził mi do głowy podczas nauki. Przeniosłam się na profil lingwistyczno-geograficzny. Zrobiłam to z jednego powodu- uwielbiam język angielski. Bałam się strasznie geografii, pamiętam, że nienawidziłam jej przez całe gimnazjum, ale podjęłam ryzyko. I wiecie co? To była świetna decyzja. Wiadomo, było ciężko. Wiedzy z tego przedmiotu praktycznie nie miałam. Czasami siedziałam do nocy i się uczyłam. Teraz wiem, że było warto. Może w przyszłości ta wiedza mi się nie przyda, chociaż uważam, że dobrze mieć orientację o tym, co się dzieje na świecie i gdzie dane miejsce się znajduje, ale traktuję to jako pewnego rodzaju próbę. Jeżeli będę się starała i walczyła z całych sił to mogę osiągnąć to, czego pragnę. Muszę tylko włożyć w to całe serce. Co do przedmiotów rozszerzonych, które chciałam zdawać na maturze nie wahałam się- od początku wiedziałam, że będzie to geografia i język angielski. Ze studiami miałam największy problem. Nigdy nie byłam pewna tego, co chcę robić w przyszłości. Nadal tego nie wiem. Wybrałam już kierunek studiów, ale nie wiem co się wydarzy w moim życiu. Może jeszcze zmienię zdanie. Może studia okażą się nie być czymś dla mnie. Może jednak podjęłam dobrą decyzję i na wybranym przez siebie kierunku poczuję, że to jest właśnie to, co chcę robić przez całe życie.
  Gdy byłam mała zawsze marzyłam o zostaniu weterynarzem. Kocham zwierzęta nad życie i chciałam je ratować. Po jakimś czasie dotarło do mnie, że nie da się wszystkich uratować. Wiedziałam, że nie byłabym w stanie uśpić psa, kota czy jakiegokolwiek innego czworonoga. Zrezygnowałam z tego planu. Potem pojawiło się marzenie o zostaniu fotografem. Uwielbiam robić zdjęcia- ludziom, zwierzętom, roślinom, miejscom. Na moim komputerze jest tyle obrazów, że kilka godzin mogłoby mi zająć znalezienie jednego konkretnego, którego w danym momencie szukam. Ludzie jednak mi mówili, że taki zawód to nie zawód, zdjęcia mogę robić po pracy, dla siebie, ale mam się skupić na czymś innym. Z tego pragnienia również zrezygnowałam. Następnie odkryłam w telewizji serial "Agenci NCIS". Do dzisiaj jest on moim ulubionym serialem, oglądam go teraz już po raz trzeci, mimo że ma już trzynaście sezonów, każdy po około 24 odcinki. Mam swoje ulubione odcinki, ulubionych bohaterów, znam powiedzonka danych osób, wiem naprawdę dużo o moich ukochanych agentach. Gdy obejrzałam pierwszy odcinek zrodziła się w mojej głowie myśl: "Ale super byłoby być jednym z nich. Chciałabym być agentem federalnym!". To pragnienie było wręcz nieosiągalne. Jednak dziś jest szansa, że chociaż w części je zrealizuję. Od tamtego czasu uwielbiam wszelkie seriale o policjantach, agentach i detektywach. Pewnie myślicie jak mogę spełnić moje marzenie. Otóż chodzi mi o moje studia. Wybranym przeze mnie kierunkiem jest bezpieczeństwo wewnętrzne. Mam nadzieję, że przybliży mnie choć trochę do spełnienia moich marzeń, do bycia kimś takim jak Ziva David w NCIS.

  Moim mottem życiowym są te słowa:

Nasza droga życiowa bardzo często jest kręta. Popełniamy liczne błędy, ale to właśnie dzięki nim wiemy jakich błędów mamy nie popełniać w przyszłości. Ja wychodzę z założenia, że nie warto niczego żałować w życiu. Wszystko nas czegoś uczy, jest dla nas lekcją. To, w jaki sposób radzimy sobie z problemami kształtuje naszą osobowość. Zdobywamy cenne doświadczenie. Często wpadamy w pułapki, ale to właśnie dzięki nim pozyskujemy wspomnienia. Idąc przed siebie, nie poznalibyśmy nowych ludzi, miejsc. Życie jest podróżą, musimy mieć szeroko otwarte oczy, aby NIC nam z niego nie umknęło. 
  Warto zmieniać coś w życiu. Rutyna może doprowadzić człowieka do szaleństwa. Robiąc w kółko to samo możemy poczuć się jak roboty. Można zacząć od drobnych zmian. Pod koniec maja zdecydowałam, że zapiszę się na siłownię. Już od kilku lat chciałam to zrobić, ale się bałam. Czego? Nie mam pojęcia. Teraz, gdy o tym myślę, chce mi się śmiać. Jeżeli ktokolwiek z Was myśli tak jak ja to uwierzcie, nie ma czego się obawiać. Wiem, że efektów nie mogę się spodziewać od razu, ale ja już widzę zmianę. Nie w moim ciele, ale w głowie. Czuję się silniejsza, bo chcę coś w sobie zmienić.


  Kilka dni temu także dokonałam pewnej zmiany. Dla wszystkich to pewnie drobnostka, lecz dla mnie to było coś wielkiego. Ścięłam włosy! Zapuszczałam je chyba od początku gimnazjum jak nie dłużej i nagle stwierdziłam, że trzeba się ich pozbyć. Były już bardzo zniszczone. Oczywiście jak to ja bałam się, że do mojej twarzy nie pasują krótkie włosy, ale zdecydowałam się i teraz bardzo się z tego cieszę. Warto się zmieniać, nawet jeżeli chodzi o takie małe rzeczy.


25 komentarzy:

  1. odniosę się krótko do tego planu na życie.. według mnie ciężko jest mieć plan na siebie po gimnazjum.. to nie jest dobry wiek. Mi się wydawało wtedy, że będę niewiadomo kim.. a teraz? Moje plany zmieniły się o 360 stopni, jako, że życie nie na wszystko nam pozwala :)
    Zapraszam do siebie na nowy post: kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tumblr jest dla mnie również często inspiracją do przemyśleń :)
    Dobrze, że ściełaś włosy, pięknie ci w takich! <3
    Obserwuję i zapraszam do siebie!
    nutellaax.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie Ci w krótszych włosach, slicznie teraz wygladasz :) tez niedawno zapisałam sie na siłownie, powodzenia!
    www.ibejhlojda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Za każdym razem jak układam sobie plan na moje życie, nic nie wychodzi z niego, po za jedną rzeczą, z której jestem mega dumna = Moja rodzina, śliczny synek i cudowny mąż :) Reszta z czasem przyjdzie :) Trzy dni temu ścięłam włosy, czemu? Miałam na to ochotę, po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcąc coś osiągnąć zawsze jest ciężko ale warto wytrwać w swoim postanowieniu żeby później mieć satysfakcję i móc powiedzieć, że spełniło się swoje marzenie :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przygotowuje się do fitness bikini ;)
    Dobra zmiana, trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo motywujący post+ pasują Ci krótkie włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. My na tumbrl'a wchodzimy rzadko i najczęściej po inspiracje ;p :) Te cytaty są MEGA! ,,Tumbrl- nie znacie mojego imienia, znacie moją historię. Facebook znacie moje imię, nie znacie mojej historii,, - czy jakoś tak :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post! Powodzeniu w blogowaniu ;)
    http://kariiix.blogspot.com/2016/07/1-pierwszy-post-pierwsza-poowa-wakacji.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba iść swoją drogą, najlepiej taką której jeszcze nikt nie odkrył :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mądrze piszesz jak na swój wiek, imponujące :) Najlepiej iść ścieżkami jak najmniej wydeptanymi, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Motywujące co prawda :) Obserwuje
    http://fashionblackqueen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj ja też zawsze zazdrościłam ludziom, którzy już w gimnazjum wiedzieli co chcą robić. Idę teraz do liceum i niby profil mam, ale póki co nie muszę przez pierwszy rok wybierać rozszerzeń więc mam dodatkowy rok na podjęcie decyzji co do przyszłości :D
    you-always-be.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się pierwszy cytat zmusza nas do refleksji, wyciągnięcia wniosków, trzeba spojrzeć inaczej :) Twoje przemyślenia są bardzo podobne do moich w gimnazjum :) Podobają mi się Twoje spostrzeżenia :) Będę zaglądać częściej :) roksanakalinowskablogspotcom

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nadal nie wiem co bym chciała robić w życiu i czy w ogóle coś bym chciała robić. W gimnazjum raz nie zdałam i dzięki temu miałam dodatkowy rok dla siebie co sprawiło że podjęłam decyzje pójścia do szkoły zawodowej fotograficznej i wszystko było dobrze do czasu gdy w drugiej klasie drugiego semestru ją porzuciłam. Praktycznie na finiszu. Teraz nie robię nic i jest mi z tym totalnie dobrze i wcale bym nie chciała tego zmieniać i jakoś nie martwię się tym co ma być. Pomartwię się tym jak to nadejdzie...
    Dobrze że masz marzenia i dążysz do ich spełnienia naprawdę podziwiam Cie, w trudnych chwilach przypomnisz sobie o mnie i wtedy zrozumiesz że są na świecie ludzie bez marzeń i ambicji i celów, właśnie wtedy w tym gorszym dniu to da ci kopa do działania. Tak myślę i taka mam nadzieję ;) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo mam tak samo :D Ale ja przez serial CSI kryminalne zagadki Miami/ Nowego Jorku(?) chciałam być agentem lub taką osobą co zajmuje się poważnymi sprawami^^ Może to dziwne ale idę teraz do 3gimnazjum i jako jedyna z klasy wiem co chce w życiu robić jednak życie zaskakuje więc pewnie i tak wszystko mi się zmieni:)świetny post♥
    Pozdrawiam,
    jestem-folta.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale wspaniałe motto. Teraz stało się również moim ulubionym :)
    Zapraszam na nowy post!   https://jaglusia.wordpress.com/2016/08/03/makaron-penne-z-bobem-i-ricotta/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały cytat i warto się nim kierować w życiu :)
    m-artyna.blogspot.com-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  19. Motto jest genialne i bardzo prawdziwe. Ja chociaż nie mieszkam w Polsce i szkoły wyglądają tutaj trochę inaczej to tez zmagam się z wieloma decyzjami, które wpływają na moje życie. Teraz muszę zostać jeden rok dłużej w klasie ( nie ze nie zdałam ) po prostu wcześniej przeskoczyłam klasę a teraz potrzebuje certyfikat by iść na uniwersytet do którego zmierzam. Poplątane. Zgodzę się z tobą. W życiu ciągle musimy podejmować decyzje i odmawiać sobie czegoś na rzecz czegoś innego. Co do decyzji o ścięciu włosów, bardzo ładnie w nich wyglądasz teraz :)

    Nowy post: okiem-nastolatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. I like your blog, its really dope.
    Do you want to follow each other?
    If you want, than follow me, and let me know in comments, so I can follow you back with pleasure.
    We can follow each other on Instagram @andjela.dujovic, let me know in the comments so I can follow you back.

    www.bekleveer.com
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja 10 at temu (bo tyle minęło od ukończenia gimnazjum), nigdy bym nie pomyślała, ze będę tym kim teraz jestem.
    Hardkorowo Normalna

    OdpowiedzUsuń
  22. Zostałaś nominowana do LBA! Szczegóły u mnie ZAPRASZAM http://werablogerkaa.blogspot.com/2016/08/lba.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja poszłam do liceum z tego powodu, że chciałam mieć czas na zastanowienie się co chcę robić w życiu. Co prawda mam jeszcze teraz ostatni rok na ostateczną decyzję, więc nadal próbuję odnaleźć siebie i szukać tego co naprawdę chcę robić do końca życia!

    http://livetourevel.blogspot.com/2016/08/motywacja-czyli-jak-wyjsc-z-dobrym.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  24. Powiem z własnego doświadczenia, że trudno wybrać sobie ścieżkę życiową po liceum. Wbrew pozorom jeszcze jest się za młodym na tak poważne decyzje. Ale wybrać trzeba :) trzeba też myśleć o przyszłej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już Cię lubię. :) Też kiedyś chciałam iść na weterynarię, ale jednak poszłam na "humana" za rok próbuję zdać biologię i chemię. Nie mam pojęcia czy uda mi się dostać na wymarzony kierunek, ale będę się starać. To smutne, że w tak młodym wieku musimy decydować o tym, jak będzie wyglądała nasza przyszłość.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!
Każdy z nich motywuje mnie do dalszego działania ♥