sobota, 30 lipca 2016

"Idąc prosto przed siebie, nie można zajść daleko..."


  Tumblr jest moim pamiętnikiem. Wchodząc na niego można mnie lepiej poznać, zobaczyć co w danym momencie czuję. Ostatnio przeglądając na nim różne zdjęcia i filmy znalazłam obrazek, który skłonił mnie do przemyśleń:

  Życie zmusza nas do podejmowania wielu decyzji. Codziennie musimy rezygnować z czegoś na rzecz innej rzeczy. Mogą to być bardzo przyziemne sprawy, np. decyzja, z którą ja się ostatnimi czasy bardzo często zmagam- zjeść coś niezdrowego czy dalej walczyć o wymarzoną sylwetkę, wstać we wakacje o dziesiątej (mimo że kocham spać do południa) i jechać w upale na siłownię? Czasami jednak podejmujemy jedną decyzję, której skutki będziemy odczuwali przez całe życie. Idąc do szkoły średniej rozpoczyna się u nas etap ciężkich wyborów. Decydujemy, do której szkoły chcemy iść, na jaki profil, z czego chcemy pisać maturę i na jakie chcemy iść potem studia...

sobota, 23 lipca 2016

"Przyjaciel to ktoś, kto daje ci totalną swobodę bycia sobą."



  Dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem po dłuższej przerwie niż to planowałam. Powodem nie było, o dziwo, moje lenistwo, bo ostatnimi czasy bardzo skutecznie z nim walczę. Musiałam oddać laptopa do naprawy, ponieważ od pół roku nie działała mi kamerka, mikrofon i wejście na słuchawki, a w roku szkolnym nie mogłam bez niego przeżyć ani jednego dnia, bo był mi potrzebny do nauki. Korzystałam z innego komputera, ale nie miałam na nim żadnych zdjęć, a dzisiaj odzyskałam laptopa i jestem gotowa do pisania!
  Oczywiście wyżej widoczny cytat pochodzi z "Małego Księcia". Zastanawialiście się kiedyś czym jest przyjaźń? Ilu osobom bezgranicznie ufacie? Jak wyglądały początki waszej znajomości z osobami, bez których teraz nie możecie żyć? I w końcu jeszcze jedno pytanie, na które odpowiedzi są bardzo różne- czy wierzycie w przyjaźń damsko-męską? Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na te pytania z mojego punktu widzenia. Jeżeli macie w tych kwestiach odmienne zdanie to śmiało piszcie w komentarzach. Zapraszam!

poniedziałek, 11 lipca 2016

Imprezowe wspomnienia

   Na samym początku mojego posta chciałabym bardzo podziękować Nicole i Michałowi (zapraszam na ich bloga TUTAJ) za zadbanie o ładny i estetyczny wygląd mojego bloga. Jesteście najlepsi!
  W dzisiejszym poście przychodzę do Was ze zdjęciami. Jakimi? Bardzo pozytywnymi, bo ukazującymi ważniejsze momenty w moim życiu z niezbyt odległej przeszłości. Człowiek ma tendencję do celebrowania przełomowych chwil, dlatego też w tym wpisie oprócz tego, że trochę Wam opowiem to jeszcze moje słowa ubogacę licznymi zdjęciami, którymi raczej się nie chwaliłam wcześniej.
  W ostatnich miesiącach wiele działo się w moim życiu. Jeszcze kilka lat temu jedynymi imprezami, w których miałam okazję wziąć udział było wesele mojej kuzynki,osiemnaste urodziny o rok starszego kolegi i połowinki (o których też postaram się w skrócie opowiedzieć). Jednak jako, że urodziłam się w 1997 roku to większość osiemnastek moich znajomych, a także moja, przypadło na 2015 rok. W bieżącym roku miałam także studniówkę- imprezę odliczającą dni do egzaminu dojrzałości.

środa, 6 lipca 2016

"Podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi."

Znacie cytat: "Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę"? Podpisuję się obiema rękami pod tymi słowami. Żyjąc cały czas w tym samym otoczeniu przyzwyczajamy się do niego. Zwiedzanie nowych miejsc sprawia, że odkrywamy piękno świata, zdobywamy doświadczenia i poznajemy nowych ludzi.
Mam dość trudny charakter. Z jednej strony jestem domatorką, najlepiej czuję się w swoich przysłowiowych "czterech kątach", lubię mieć dookoła wszystkich najbliższych i przebywać w miejscach, które dobrze znam. Z drugiej strony jednak działa u mnie instynkt poznawczy, chcę zdobywać doświadczenie, poznawać ludzi, podziwiać naturę i po prostu oderwać się od codzienności. Szczerze przyznam, że bardzo ciężko jest mi to ze sobą pogodzić, ale daję radę. Najtrudniejsze są dla mnie chwile tuż przed wyjazdem, żegnanie się z rodziną i przyjaciółmi, nawet jeśli ta rozłąka ma trwać tylko tydzień czy dwa. Jestem naprawdę przywiązana do najbliższych i nie mogłabym bez nich żyć. Jednak gdy tylko wsiadam do pociągu (w moim przypadku jest to jedyny możliwy środek transportu na długie dystanse ze względu na chorobę lokomocyjną) odczuwam chęć poznania nowych miejsc albo odwiedzenia wcześniej już znanych i pokochanych przeze mnie.
  W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam miejsca, które zwiedziłam i szczególnie zapadły mi w pamięć. Najlepiej miałam okazję poznać pas pobrzeży i nie jestem w stanie dodać zdjęć ze wszystkich odwiedzonych miast, bo byłoby ich po prostu zbyt wiele, więc ograniczę się do kilku. Za to najwięcej zdjęć będziecie mieli okazję oglądać z gór, bo to właśnie je kocham najbardziej w Polsce.
            Zapraszam!