piątek, 30 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016


  Jeszcze nie tak dawno temu biegałam po sklepach szukając prezentów na święta Bożego Narodzenia. Nawet nie wiecie ile kosztowało mnie to nerwów. Zawsze mam problem z kupieniem prezentów dla najbliższych. Chcę żeby były idealne. Udało mi się każdemu coś kupić. Zapakowałam prezenty, ozdobiłam nawet pokój, posprzątałam, ale muszę przyznać, że już od jakiegoś czasu nie czuję tego klimatu co kiedyś. Te święta były dla mnie wyjątkowo ciężkie, więc tym bardziej nie odczułam magii Bożego Narodzenia. Święta szybko minęły i powróciły zwykłe dni. Nie zdążyłam się nawet obejrzeć, a już robiłam zakupy na Sylwestra. Już jutro w gronie przyjaciół przywitam Nowy Rok. Jako, że nie pojawił się na moim blogu post świąteczny (nie czując świąt nie było warto o nich zbyt dużo pisać), postanowiłam, że podsumuję mój rok 2016.
    Zapraszam!

czwartek, 1 grudnia 2016

Przyszłość

  Dość łatwo zauważyć, że obecnie studia pochłaniają większość mojego czasu. Rano wstaję nieprzytomna, jadę do oddalonej o 25 kilometrów miejscowości, zwykle wracam do domu około 17-18, jem obiad i jedyne o czym marzę to ciepłe łóżko i słuchanie muzyki z ukochanych płyt. W weekendy mam okazję nadrobić moje zaległości w kontaktach z najbliższymi- rodziną i przyjaciółmi. Oczywiście muszę się też uczyć, chociaż przyznaję szczerze, że ostatnimi czasy nie mam wcale do tego głowy i jedyne co robię w tym kierunku to przeczytanie notatek na kolokwium 2-3 razy. Wiele osób mi mówi, że wybrałam sobie ciężki kierunek- czuję to na własnej skórze, zwłaszcza na zajęciach z prawa. Jednak staram się zachować pozytywne myślenie, które jest moim fundamentem w dążeniu do spełnienia marzeń i postanowień. Dzisiaj udało mi się wrócić wcześniej do domu i od kilku godzin mam już weekend. Od razu postanowiłam, że jest to odpowiedni czas na napisanie nowego posta. Na bloga oczywiście zaglądam codziennie, nie zapominam o nim, ale nie starcza mi czasu na pisanie.
  Od pewnego czasu w moim życiu często pojawia się temat przyszłości. Niedawno musiałam wykonać na zajęcia prezentację, w której opowiadam o swoich planach. Myślenie na ten temat zajęło mi wiele czasu i dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Na czym warto się skupiać- przeszłości, teraźniejszości czy na tym, co dopiero ma się wydarzyć? O czym należy pamiętać planując swoją przyszłość? I wreszcie- gdzie widzę siebie za kilka, kilkanaście lat?
   Zapraszam!

piątek, 28 października 2016

Co kojarzy mi się z jesienią?


  Jesień, zaraz po lecie, jest moją ulubioną porą roku. Uwielbiam wsłuchiwać się w szelest liści pod nogami i patrzeć jak moje miasto zyskuje nowe kolory. Dzisiaj przygotowałam listę rzeczy, które pojawiają się w mojej głowie, gdy tylko pomyślę o jesieni. Zapraszam!


sobota, 8 października 2016

Nowi ludzie


  Dzisiaj rano obudziłam się i pomyślałam, że mam ochotę napisać coś na blogu. Wiem, że przerwy między moimi postami są dość spore, ale wolę, aby to, co tu piszę płynęło prosto z mojego serca, a nie było robione na siłę i byle jak.
  Co u mnie nowego? Od poniedziałku jeżdżę na studia. Cały czas wydawało mi się, że studenci uczą się tylko pod koniec semestru. Nie mogłam się bardziej mylić. Już pierwszego dnia miałam kartkówkę sprawdzającą moją wiedzę po liceum. Następnego natomiast zadano mi aż pięć referatów, które będę musiała umieć z pamięci zaprezentować przed grupą, długi rozdział z książki do przeczytania, a jeden z wykładowców zapowiedział, że przed każdymi zajęciami będzie kartkówka. Wiem, że w liceum było również ciężko, ale studia są całkiem inne i pewnie zajmie mi trochę czasu zanim się przestawię i zaaklimatyzuję w nowym środowisku . Zależy mi żebym wszystko zdawała w pierwszych terminach, bo chcę uniknąć dodatkowego stresu.
  Z przyjemniejszych rzeczy- miałam wczoraj urodziny. Moje ostatnie -naste już urodziny. Co roku właśnie w tym okresie jestem w szoku jak ten czas szybko leci. Często wspominam czasy gimnazjalne i czuję jakby to było wczoraj. Wielkimi krokami wstępuję w dorosłe życie. Większość moich nowych decyzji sprawia, że oddalam się od dzieciństwa, do którego nie ma już powrotu... Jednak wychodzę z założenia, że w każdym z nas, nawet jeśli to jest bardzo głęboko, siedzi to dziecko, które codziennie biegało po osiedlu za piłką, miało segregator z kolorowymi karteczkami i kłóciło się z innymi dzieciakami o zabawki- zupełnie jakby to była sprawa życia i śmierci.
  Dzisiaj przychodzę do Was z postem o całkiem innej tematyce. Jak sam tytuł wpisu wskazuje chciałabym opowiedzieć o kilku osobach, które miałam przyjemność poznać, a wspomnienia ze spotkań pozostaną w mojej pamięci na zawsze. Zapraszam!

sobota, 17 września 2016

Zakopane

  Na samym początku chciałabym przeprosić osoby, które czytają mojego bloga, ponieważ przez jakiś czas nie pojawiały się nowe wpisy. Ostatnio dość sporo się u mnie działo, nie miałam czasu na pisanie i wiedziałam, że jeżeli bym próbowała zrobić to na siłę to nie wyszłoby nic ciekawego. Sporo myślałam o blogu i o tym jak pogodzić studia, na które już wkrótce się wybieram, z pisaniem. Nie wiem jak będzie wyglądał mój rozkład zajęć, czy będę miała sporo czasu wolnego. Jeżeli nie będę dawała rady pisać tu co tydzień to na pewno będę to robiła co dwa tygodnie albo po prostu w wolnej chwili. Nie mam zamiaru rezygnować z tej strony, ponieważ pisanie daje mi ogromną przyjemność. Jednak na chwilę obecną nie ma co myśleć o październiku.
  Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną relacją z mojej podróży. Już szósty raz byłam w tym samym miejscu. Niektórych pewnie mogłoby to zdziwić. Czy nie znudziły mnie już podróże do Zakopanego? Otóż nie! Muszę przyznać, że sama droga jest bardzo męcząca. W poniedziałek musiałam wstać po godzinie czwartej rano, pociąg miałam już o 5:30. Miałam aż trzy przesiadki- we Wrocławiu, Krakowie Głównym i Krakowie Płaszowie. Cała podróż trwała trochę ponad 11 godzin, ale moim zdaniem Zakopane jest warte tak długiej drogi. Właśnie tam czuję się jak w domu, mimo że jestem tak daleko od ukochanego Ostrowa.
  Już jakiś czas temu chciałam przygotować osobny post poświęcony temu miejscu, a spontaniczny wyjazd tylko pomógł mi w podjęciu tej decyzji. Zapraszam Was do obejrzenia fotorelacji z Zakopanego oraz przeczytania trochę o tym, co tym razem zwiedziłam!

piątek, 26 sierpnia 2016

Ustronie Morskie

  W tym tygodniu byłam nad morzem. Nie był to wyjazd od dawna planowany, a raczej spontaniczna decyzja, wypad na kilka dni. W Ustroniu Morskim byłam już wcześniej- może jakieś pięć lat temu i bardzo dobrze to miejsce wspominałam, ponieważ miałam okazję poznać nowych ludzi. Pogoda w tym roku była wręcz idealna! Pierwsze dwa dni były lekko pochmurne, więc miałam okazję trochę pospacerować. Kolejny dzień był słoneczny i mogłam spędzić go leniwie na plaży. Dość mocno się spiekłam, ale takie są uroki wakacji nad morzem!
  Dzisiaj przygotowałam dość długą fotorelację z mojego wyjazdu. Mam nadzieję, że zdjęcia się Wam spodobają i może uda mi się kogoś zachęcić do wyjazdu właśnie do Ustronia Morskiego. Zapraszam!
  W komentarzach pochwalcie się jak Wam minęły wakacje i gdzie byliście!

sobota, 20 sierpnia 2016

Czy wiek świadczy o dojrzałości człowieka?

  Temat mojego dzisiejszego wpisu jest bardzo popularny w sieci. Opinie są sprzeczne. Dzisiaj postaram się powiedzieć trochę co ja sądzę na ten temat. Oprę się na własnych doświadczeniach, poznałam wielu ludzi i sama zdobyłam trochę informacji na ten temat. Dodatkowo w dzisiejszym poście chciałabym dodać kilka zdjęć z miejsca, które najbardziej lubię, a jego piękno za każdym razem mnie zaskakuje. Już kiedyś pisałam o moich "ucieczkach" na działkę.
  Zapraszam!

sobota, 13 sierpnia 2016

Walka z nieśmiałością

  Ile razy chciałeś coś zrobić, ale stwierdziłeś, że nie dasz rady i się poddałeś? Lubisz poznawać nowych ludzi, ale boisz się do nich pierwszy odezwać? Czy jest w Twoim otoczeniu osoba, która Cię intryguje, ale ciągle liczysz na to, że to ona Ciebie zauważy i zagada? Spokojnie. Dokładnie wiem jak się czujesz. Jestem nieśmiała od zawsze. Stresuję się nawet najmniejszą konfrontacją z nowymi osobami. Zdenerwowanie może nawet wywołać u mnie rozmowa ze sprzedawcą w sklepie. Dzisiaj opowiem Wam jak ja walczę z moją nieśmiałością.

sobota, 6 sierpnia 2016

Kilka słów o adopcji

"Adoptując jednego psa, nie zmienisz całego świata... Ale cały świat zmieni się dla tego jednego psa."

  Każdy kto mnie obserwuje na Instagramie mógł zobaczyć niedawno dodane przeze mnie zdjęcie. Jestem na nim z moim najlepszym przyjacielem. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam historię tego małego czworonoga i może nawet zachęcić Was do podjęcia tej samej decyzji co moi rodzice kilka lat temu.



sobota, 30 lipca 2016

"Idąc prosto przed siebie, nie można zajść daleko..."


  Tumblr jest moim pamiętnikiem. Wchodząc na niego można mnie lepiej poznać, zobaczyć co w danym momencie czuję. Ostatnio przeglądając na nim różne zdjęcia i filmy znalazłam obrazek, który skłonił mnie do przemyśleń:

  Życie zmusza nas do podejmowania wielu decyzji. Codziennie musimy rezygnować z czegoś na rzecz innej rzeczy. Mogą to być bardzo przyziemne sprawy, np. decyzja, z którą ja się ostatnimi czasy bardzo często zmagam- zjeść coś niezdrowego czy dalej walczyć o wymarzoną sylwetkę, wstać we wakacje o dziesiątej (mimo że kocham spać do południa) i jechać w upale na siłownię? Czasami jednak podejmujemy jedną decyzję, której skutki będziemy odczuwali przez całe życie. Idąc do szkoły średniej rozpoczyna się u nas etap ciężkich wyborów. Decydujemy, do której szkoły chcemy iść, na jaki profil, z czego chcemy pisać maturę i na jakie chcemy iść potem studia...

sobota, 23 lipca 2016

"Przyjaciel to ktoś, kto daje ci totalną swobodę bycia sobą."



  Dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem po dłuższej przerwie niż to planowałam. Powodem nie było, o dziwo, moje lenistwo, bo ostatnimi czasy bardzo skutecznie z nim walczę. Musiałam oddać laptopa do naprawy, ponieważ od pół roku nie działała mi kamerka, mikrofon i wejście na słuchawki, a w roku szkolnym nie mogłam bez niego przeżyć ani jednego dnia, bo był mi potrzebny do nauki. Korzystałam z innego komputera, ale nie miałam na nim żadnych zdjęć, a dzisiaj odzyskałam laptopa i jestem gotowa do pisania!
  Oczywiście wyżej widoczny cytat pochodzi z "Małego Księcia". Zastanawialiście się kiedyś czym jest przyjaźń? Ilu osobom bezgranicznie ufacie? Jak wyglądały początki waszej znajomości z osobami, bez których teraz nie możecie żyć? I w końcu jeszcze jedno pytanie, na które odpowiedzi są bardzo różne- czy wierzycie w przyjaźń damsko-męską? Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na te pytania z mojego punktu widzenia. Jeżeli macie w tych kwestiach odmienne zdanie to śmiało piszcie w komentarzach. Zapraszam!

poniedziałek, 11 lipca 2016

Imprezowe wspomnienia

   Na samym początku mojego posta chciałabym bardzo podziękować Nicole i Michałowi (zapraszam na ich bloga TUTAJ) za zadbanie o ładny i estetyczny wygląd mojego bloga. Jesteście najlepsi!
  W dzisiejszym poście przychodzę do Was ze zdjęciami. Jakimi? Bardzo pozytywnymi, bo ukazującymi ważniejsze momenty w moim życiu z niezbyt odległej przeszłości. Człowiek ma tendencję do celebrowania przełomowych chwil, dlatego też w tym wpisie oprócz tego, że trochę Wam opowiem to jeszcze moje słowa ubogacę licznymi zdjęciami, którymi raczej się nie chwaliłam wcześniej.
  W ostatnich miesiącach wiele działo się w moim życiu. Jeszcze kilka lat temu jedynymi imprezami, w których miałam okazję wziąć udział było wesele mojej kuzynki,osiemnaste urodziny o rok starszego kolegi i połowinki (o których też postaram się w skrócie opowiedzieć). Jednak jako, że urodziłam się w 1997 roku to większość osiemnastek moich znajomych, a także moja, przypadło na 2015 rok. W bieżącym roku miałam także studniówkę- imprezę odliczającą dni do egzaminu dojrzałości.

środa, 6 lipca 2016

"Podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi."

Znacie cytat: "Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę"? Podpisuję się obiema rękami pod tymi słowami. Żyjąc cały czas w tym samym otoczeniu przyzwyczajamy się do niego. Zwiedzanie nowych miejsc sprawia, że odkrywamy piękno świata, zdobywamy doświadczenia i poznajemy nowych ludzi.
Mam dość trudny charakter. Z jednej strony jestem domatorką, najlepiej czuję się w swoich przysłowiowych "czterech kątach", lubię mieć dookoła wszystkich najbliższych i przebywać w miejscach, które dobrze znam. Z drugiej strony jednak działa u mnie instynkt poznawczy, chcę zdobywać doświadczenie, poznawać ludzi, podziwiać naturę i po prostu oderwać się od codzienności. Szczerze przyznam, że bardzo ciężko jest mi to ze sobą pogodzić, ale daję radę. Najtrudniejsze są dla mnie chwile tuż przed wyjazdem, żegnanie się z rodziną i przyjaciółmi, nawet jeśli ta rozłąka ma trwać tylko tydzień czy dwa. Jestem naprawdę przywiązana do najbliższych i nie mogłabym bez nich żyć. Jednak gdy tylko wsiadam do pociągu (w moim przypadku jest to jedyny możliwy środek transportu na długie dystanse ze względu na chorobę lokomocyjną) odczuwam chęć poznania nowych miejsc albo odwiedzenia wcześniej już znanych i pokochanych przeze mnie.
  W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam miejsca, które zwiedziłam i szczególnie zapadły mi w pamięć. Najlepiej miałam okazję poznać pas pobrzeży i nie jestem w stanie dodać zdjęć ze wszystkich odwiedzonych miast, bo byłoby ich po prostu zbyt wiele, więc ograniczę się do kilku. Za to najwięcej zdjęć będziecie mieli okazję oglądać z gór, bo to właśnie je kocham najbardziej w Polsce.
            Zapraszam!

środa, 29 czerwca 2016

Lato moimi oczami

  Dzisiaj przychodzę do Was z nieco luźniejszym postem. Tym razem nie będę pisała, ale skupię się na zdjęciach. Jakich? Jako, że wielu z was ma wakacje od niedawna, a niektórzy (jak ja) już od ponad miesiąca to chciałabym dodać kilka fotografii, które kojarzą mi się z moją ulubioną porą w roku- z latem!
  Wcześniej już pisałam, że kocham robić zdjęcia i uwieczniać wszystkie ważniejsze chwile w moim życiu. Za chwilę sami się o tym przekonacie. Wybranie tylko kilkunastu zdjęć zajęło mi naprawdę dużo czasu... Postanowiłam nie dodawać fotografii z moich wyjazdów, ponieważ o tym powstanie wkrótce osobny post. Chciałam jeszcze dodać, że posty na blogu będą się pojawiały średnio raz na tydzień i mam już sporo pomysłów, wszystko się powoli tworzy!
  Ale żeby nie przedłużać! Zapraszam Was do spojrzenia na lato przez obiektyw mojego aparatu. Mam nadzieję, że się Wam spodobają.


czwartek, 23 czerwca 2016

"Wśród ludzi jest się także samotnym."

  Cytat, który pojawił się w tytule mojego posta pochodzi z "Małego Księcia". Słowa te zostały wypowiedziane przez żmiję. Ile jest w nich prawdy?
  Jak często widząc się ze znajomymi zamiast ich słuchać Twoje myśli błądzą zupełnie gdzieś indziej? Śmiejesz się w momencie, w którym robią to inni. Jednak ty jesteś zamknięty/a we własnym świecie, pochłonięty swoją codziennością, problemami, planami i ciężkimi decyzjami. Zachowujesz pozory, robisz dobrą minę do złej gry tylko po to, aby inni nie spytali "co się stało?". Uważasz, że nie zrozumieją tego, z czym się borykasz. Czasami brakuje ci nawet słów, aby wyrazić to, co siedzi w danym momencie w Twojej głowie i nie chce dać ci spokoju. W życiu każdego człowieka następuje taki trudny moment. Zastanawiamy się nad sensem wszystkiego w naszym otoczeniu. Myślimy czy otaczamy się właściwymi ludźmi, czy zasługujemy na naszych bliskich, rodzinę, przyjaciół, skoro często doprowadzamy ich do łez i niejednokrotnie nie śpimy po nocach, bo żałujemy wypowiedzianych słów. W tym czasie dobra jest izolacja od codzienności. Ucieczka do naszego azylu. Zrelaksowanie się, przemyślenie męczących nas spraw i powrót do życia z podwojoną siłą.

czwartek, 16 czerwca 2016

Kim jestem w oczach innych?


  Często nasze działania poprzedza pytanie: "a co pomyślą sobie inni?". Zanim podejmiemy jakąś decyzję myślimy o tym, jacy będziemy w oczach osób z naszego otoczenia. Nie chcemy, aby ktoś mówił o nas źle. Ale temu nie można zapobiec. ZAWSZE znajdą się ludzie, którym coś się w nas nie spodoba. Nasz sposób życia, wygląd, sposób ubierania się, osoby, z którymi się zadajemy, wykonywana praca, zainteresowania, cokolwiek. Jednak czy warto się tym przejmować?
  Uważam, że powinniśmy robić w życiu to, co kochamy. Przecież nie trwa ono wiecznie i w przyszłości będziemy żałowali, że gdy mieliśmy okazję coś zrobić- baliśmy się, a teraz jest już za późno. Należy żyć pełnią życia i czerpać z każdego dnia jak najwięcej. Robić wszystko tak, aby w przyszłości opowiadać o swoim życiu dzieciom, wnukom z uśmiechem na twarzy i emocjami w głosie.

sobota, 11 czerwca 2016

A Ty dokąd uciekasz?


  Chociaż życie jest niezwykłym darem, który każdy powinien cenić to często potrzebujemy przerwy. Na co dzień mamy wiele drobnych problemów, przeszkód, z którymi sobie radzimy. Przez cały czas uczymy się walki z nimi. Jednak zdarza się niekiedy tak, że niepowodzenia oraz przykre sytuacje się kumulują i chcemy się odciąć nie tylko od nich, ale także od wszystkiego i wszystkich.
  Myślę, że większość z nas ma takie swoje miejsce, w którym odczuwa spokój, jest w całości sobą i gdzie czuje się bezpiecznie. Miejsce, które napawa pozytywną energią oraz daje siłę do przetrwania kolejnych dni. Ucieczka nie jest zła. Człowiek nie jest przecież niezniszczalny i potrzebuje chwili wytchnienia.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Wrocław


  Od urodzenia mieszkam w Ostrowie. Jednak nie wszyscy wiedzą, że urodziłam się we Wrocławiu. To miasto, mimo że byłam w nim tylko kilka razy, kojarzy mi się z dobrą atmosferą, ciekawymi ludźmi i miejscami oraz pogodnością. Mam do niego ogromny sentyment.
  Korzystając z czasu wolnego pod koniec maja wybrałam się z moimi przyjaciółmi do zoo. Większość moich znajomych jest już pełnoletnia i ma prawo jazdy więc nie ma większych problemów z transportem (pomińmy problemy z dotarciem na wyznaczone miejsce i szukanie właściwej drogi). Wyruszyliśmy bardzo wcześnie, bo już po 7 chcąc uniknąć na miejscu licznych wycieczek, ponieważ słyszeliśmy, że wrocławskie zoo jest popularną atrakcją. Jednak nie udało nam się ominąć tłumów, które jednak z czasem rozproszyły się po tym wielkim obszarze. Powiem szczerze- byłam zaskoczona. Pozytywnie. Wcześniej w zoo byłam tylko w Poznaniu (i to 2 razy), ale nie wywarło ono na mnie takiego wrażenia. Niesamowite! Każdemu kto jeszcze tu nie był polecam gorąco spędzić aktywnie dzień z rodziną czy też tak jak ja- z przyjaciółmi.

niedziela, 5 czerwca 2016

Początek

  Na samym początku byłoby dobrze powiedzieć coś o sobie. Uważam siebie raczej za nudnego człowieka. W życiu najważniejsza jest dla mnie rodzina i przyjaciele. Los innych nie jest mi obojętny, jestem osobą wrażliwą na cierpienie, pomoc innym, słabszym uważam za obowiązek każdego człowieka. Dlatego też jeżeli przypadkiem trafisz na mojego bloga i gryzie Cię jakikolwiek problem- pisz śmiało, może akurat będę umiała Ci jakoś doradzić albo chociażby Cię wysłucham. Kocham zwierzęta- 10 lat temu przygarnęłam psa ze schroniska, który dziękuje mi za to każdego dnia witając mnie o poranku. Praktycznie większość dnia słucham muzyki. Bardzo lubię robić zdjęcia, staram się uwieczniać ważniejsze momenty z mojego życia, bo pamięć człowieka jest ulotna, a chcę zachować jak najwięcej wspomnień. Dlatego też wiele się ich tutaj pojawi. Jestem fanką koszykówki i od gimnazjum kibicuję jednej drużynie. Co do stylu ubierania noszę to, w czym czuję się komfortowo, jestem raczej chłopczycą, rzadko kiedy można mnie zobaczyć w sukience czy spódnicy, dlatego posty o tematyce modowej raczej odpadają. Od prawie dwóch lat chodzę na zajęcia Zumby, które są połączeniem ćwiczeń z dobrą zabawą. Od niedawna chodzę także na zajęcia Salsation, a na początku czerwca rozpoczęłam swoją przygodę z siłownią. Czytam sporo książek, w roku szkolnym ograniczałam się tylko do lektur, ale teraz mam okazję to nadrobić. Co do szkoły- ukończyłam liceum, w maju miałam matury i z niecierpliwością czekam na 5 lipca kiedy to poznam wyniki pisemnych egzaminów. Nie mam konkretnych planów na przyszłość, nie wiem kompletnie co chcę robić.
  Ponownie podjęłam decyzję o założeniu bloga. Dla każdego może on pełnić inną rolę. Niektórzy traktują go jako źródło zarobku, a jeszcze inni jako sposób na uwiecznienie swoich wspomnień oraz pamiętnik. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy. Kocham pisać, dłuższe wypowiedzi na lekcjach języka polskiego w liceum nie stanowiły dla mnie większego problemu. Dlatego chcę potraktować ten blog jako pewien sposób na wyjawienie moich przemyśleń, uwiecznienie milszych i gorszych chwil z mojego życia, a także możliwość dzielenia się moimi pasjami. Nie mam na niego konkretnego pomysłu. Chcę po prostu pisać to, co czuję, myślę i przeżywam w danej chwili.
  Mam teraz wakacje aż do października. Myślę więc, że posty będą się pojawiały dość często. Gdy tylko w moim życiu wydarzy się coś ciekawego lub gdy w mojej głowie powstanie pomysł na posta- od razu postaram się to uwiecznić.
  Z nikim nie dzielę się linkiem do bloga. Przynajmniej na chwilę obecną.
  Jeżeli więc przypadkiem na niego trafisz i chcesz o cokolwiek zapytać to pamiętaj, że jestem otwarta na nowe znajomości i nie gryzę!